
Jak nie kochać jesieni...
Jak nie kochać jesieni, jej babiego lata, Liści niesionych wiatrem, w
rytm deszczu tańczących. Ptaków, co przed podróżą na drzewach
usiadły, Czekając na swych braci, za morze lecących.
Jak nie kochać
jesieni, jej barw purpurowych, Szarych, żółtych, czerwonych, srebrnych,
szczerozłotych. Gdy białą mgłą otuli zachodzący księżyc, Kojąc w twym
słabym sercu, codzienne zgryzoty.
Jak nie kochać jesieni, smutnej,
zatroskanej, Pełnej tęsknoty za tym, co już nie powróci. Chryzantemy
pobieli, dla tych, których nie ma. Szronem łąki maluje, ukoi,
zasmuci.
Jak nie kochać jesieni, siostry listopada, Tego, co
królowanie blaskiem świec rozpocznie. I w swoim majestacie uczy nas
pokory. Bez słowa na cmentarze wzywa nas corocznie. Tadeusz Wywrocki
Zima jest piękna ale, byle do wiosny!!!!
|
|
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz