Dziś żegnaliśmy Człowieka nietuzinkowego, prawego , wspaniałego z niesamowitym poczuciem humoru. 03 marca br odszedł mój ukochany Wujek Marian. Kochał świat, przyrodę a przede wszystkim ludzi. Nikt jak On nie potrafił rozmawiać z malym czlowiekiem . Żaluję ogromnie, że nie poznają Go moi wnukowie. Potrafił rozmawiać z każdym : dzieckiem, staruszkiem, młodzieżą , chłopem, sprzątaczką , doktorem , wariatem , człowiekiem zrezygnowanym czy chorym na nieuleczlną chorobę. Wszystkich traktował z szacunkiem, powagą i troską. Potrafił sluchać i znał odpowiedzi na wszystkie pytania . Pustki jaką zostawił po sobie nie wypelni nikt.
Ja pożegnałam Go na swój sposób nad Jego ( i moim) ukochanym morzem.
W takim dniu , nie cieszy nic. Nawet WIOSNA!
A w Poznaniu na cmentarzu padał deszcz i grad:(
OdpowiedzUsuń