Przyszła zima, śniegiem nasypałaKwiaty na szybach mrozem wymalowała
Pokryła świat warstwą białego puszku
i zimnem, by każdy najchętniej siedział w łóżku
I jak za dotknięciem czarodziejskiej różdżki
Nikt nie mógł się oderwać od swej poduszki
W taki ziąb zimowy njlepiej ulepić bałwana
Albo rzucać się śnieżkami do białego rana.
Jedzie pani Zima
| ||
na koniku białym,
| ||
spotkały ją dzieci,
| ||
pięknie powitały:
| ||
- Droga pani Zimo,
| ||
sypnij dużo śniegu,
| ||
żeby nam saneczki,
| ||
nie ustały w biegu !!! :)))!
|







Bałwanek boooski:))
OdpowiedzUsuń