niedziela, 10 lipca 2011

BANDYCKI KRAJ , BANDYCKIE OBYCZAJE !!!

Jak zmieniało się prawo w ostatnich latach?
 Do 7 stycznia 2009 r. obowiązywał przepis, który uzależniał rozpoczęcie wypłat emerytury od rozwiązania stosunku pracy z dotychczasowym pracodawcą. Emerytura osoby, która nie przerwała zatrudnienia choćby na jeden dzień, była zawieszana.
 Od 8 stycznia 2009 r. do 31 grudnia 2010 r. otrzymywanie emerytury nie było uzależnione od rozwiązania stosunku pracy. Z możliwości odwieszenia wypłat mogły skorzystać w tym okresie osoby, które warunki niezbędne do przyznania emerytury spełniły przed 8 stycznia 2009 roku, ale nie przerwały zatrudnienia.
 Od 1 stycznia 2011 roku znów obowiązują zasady sprzed 8 stycznia 2009 roku. Osoby, które kontynuowały zatrudnienie i na mocy przepisów obowiązujących między 8 stycznia 2009 roku a 31 grudnia 2010 roku otrzymały lub odwiesiły emeryturę, będą miały zawieszone wypłaty od 1 października 2011 roku. Unikną tego, jeśli rozwiążą stosunek pracy, przynajmniej na jeden dzień. 
Do około 300 tys. pracujących emerytów w Polsce trafiła informacja Zakładu Ubezpieczeń Społecznych w sprawie zawieszenia emerytury w przypadku kontynuowania zatrudnienia. Powinna je otrzymać tylko jedna piąta z tej grupy, bowiem konsekwencje nowych przepisów, o których informuje ubezpieczyciel, dotyczą najwyżej 60 tys. emerytów w całym kraju.
Z informacji ZUS wynika, że koszt wysyłki jednego listu wynosi 3,49 zł. Tylko Poczcie Polskiej ZUS zapłacił więc za przesłanie informacji ponad 1 mln zł. Według wyliczeń Departamentu Ubezpieczeń Społecznych MP osób łączących etat z emeryturą, których dotyczą nowe przepisy, jest ok. 50 tys. W szacunkach ekonomistów pojawia się liczba 60 tys. Powiadomienie nawet 60 tys. emerytów o ich nowej sytuacji kosztowałoby ok. 200 tys. zł. 800 tys. zł wydano niepotrzebnie. Nie liczę kosztów zmarnotrawionego papieru i czasu pracy urzędników. Kto pomyślał o nerwach i stresie osób, których korespondencja ta nie dotyczy? Czy o bólu tych, których to dotyczy a muszą pogodzić sie z faktem, że prawo DZIAŁA WSTECZ w majestacie "prawa"a ludziom zabiera sie prawa nabyte. Oczywiście wyłaczjąc tych, którzy to "wymyślili" czyli parlamentarzystów????.
Mało tego. Te informacje dostali rowniez emeryci, ktorzy pobieraja w y p r a c o w a n ą emeryturę w Polsce a żyją i pracują za granicami kraju .Nie zabierają żadnych miejsc pracy w Polsce. Jezeli tam nikomu to nie przeszkadza to dlaczego rzad polski utrudnia im zycie. Bardzo wiele rodzin w Polsce otrzymuje pomoc od nich . A oni tam w zasadzie wykonują pracę której "tambylcy" nie chcą się kalać. Podobnie emeryci w Polsce, którzy rzekomo 'zabierają" pracę mlodym pracują najczęściej aby pomóc dzieciom zatrudnionym na głodowych pensjach  lub wogóle nie posiadającym pracy.
Czy ktoś z tych wypasionych posłów zastanowil sie nad tym, że kazdy emeryt który wypowie pracę zostanie zatrudniony na dużo gorszych warunkach a raczej wcale.
Polska , to jedna z nielicznych demokracji świata która nie musi zmieniać rządu, żeby zmienić rządowy program. Ten sam rząd może obiecać redukcję podatków i je podnieść. Wpisać do programu walkę z biurokracją i programowo zatrudnić więcej urzędników. Potem ogłosić program redukcji urzędników i wpisać do programu zakaz zwalniania większości z nich.
Postawić na budowę dróg, a potem ogłosić, że drogi nie mieszczą się w programie budżetu. Obiecać aktywizację zawodową osób powyżej 50. roku życia, ustanowić odpowiednie prawo, a po dwóch latach przyjąć dokładnie odwrotne prawo do tego działające wstecz!!!!

Kiedy obserwuję  wściekłą walkę o ochronę życia poczętego przy kompletnej ignorancji ochrony życia już istniejącego - ukryta eutanazja, głodne dzieci, stawanie na głowie by skłócić  społeczeństwo , kolejki do lekarzy specjalistów, odrębne sądy dla kowalskiego i "świętych krów "to czyż nie mam poddstaw by tak właśnie nazwać kraj w którym  żyję???
Można dorabiać różne teorie do różnych problemów. W zależności od tego, czy się wie jak ten problem rozwiązać. Grzebanie w ustawach w taki sposób to likwidacja skutków. Niczego to nie rozwiąże. Prawidłowe podejście do problemu to likwidacja przyczyn. I tu jest pies pogrzebany.
Tu potrzebna jest generalna z
miana systemu podatkowego , wprowadzenie mechanizmów motywujących pracodawcę do zwiększania zatrudnienia , wprowadzenie mechanizmów zwiększających atrakcyjność prowadzenia działalności gospodarczej, rewolucja finansów publicznych ( ot choćby ze względu na świadczenia socjalne).. i jeszcze kilka innych istotnych zmian strukturalnych. Ta lista wygląda niezmiernie poważnie. Brakuje osób, które odważyłyby się jej przyjrzeć oraz takich, które sprostałyby wyzwaniu. Może nie tak, może nie brakuje bo nie wierzę w to, aby w naszym kraju nie było  ludzi mądrych, uczciwych, odważnych i mających pomysły. Problem tylko w tym, jak  mają sie tym wykazać przy obowiązującj w Polsce ordynacji wyborczej???? Dlatego wciska się nam kolejne "kity" na  przedszkolnym poziomie.
My to łykamy a potem dziwimy sie, że efekty są jak poniżej:


  Dołączona grafika

A więc, do urn  Bracia Rodacy :)))!
 

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz