czwartek, 26 maja 2011

DRUGA TRZYDZIEŚCI ;))!

 Dwa dni jeżdźiłam z Babcią Halinką po lekarzach. Leczyli jej chorą rękę a Ona nie przyjmuje do wiadomości, że powinna zluzować i rwie się do pracy. Jestem ciągle o krok za nią a to wstyd! Dziś posprzatałam do końca dom i obejście i czekam na MickeYa. Powiedział, że wraca o drugiej tyrzydzieści :))))!!!! Muszę być gotowa! Czekam na Ciebie Słoneczko!





























Brak komentarzy:

Prześlij komentarz