Mickey, znowu w Milówce!!!!
Teraz oddany w bezpieczne ramiona Mamy, stęskniony i szczęsliwy! Ze mną ciut gorzej! Zupełnie nie wiem jak wytrzymam te dwa tygodie bez mego Słoneczka!!! Jescze z Nim jestem a już za nim tęsknię.
Ps. To tak naprawdę post z 14.05.20011 r. ale nie miałam czasu go dokończyć, a dlaczego? Wszystko przez ogród! No i oczywiście przez Babcię Halinkę! ;)))!
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz