Ostatnimi laty ciut ją zaniedbam. Muszę to teraz naprawić. Tym bardziej że jest grono ludzi, którzy pamietają cudowne chwile tam spędzone i coraz częściej namawiają mnie abym znowu otworzyła "te drzwi". Znalazłm też gospodarza który pokochał to miejsce i od czasu gdy się tu pojawił "ognisko nie gaśnie". :)))! No a MickeY , czuje się tu jak rybka w wodzie. Panowie razem chodzą po drewno do lasu . Czasami jest to kilka transportów w ciagu dnia a ja??? Cyt: "Babusiu, do lasu chodzą chłopaki, dziewczyny sprzatają".
Tak tu było:
Milówka domem kosów.
Zdjęcie już historyczne. Baba Jaga , której już nie ma. Spłonęła w 2007 roku.
Klub "kamiennych serc".
Festiwal sztucznych ogni.
Norka, morski pies-odeszła 19.03.2009 r.
Pszczółka - ileż kilometrów razem!
Dzieło Misia :)))!
Moje Imieniny w sierpniu ;)))!
Konkurs i potem!!!!
Zwyciężczyni konkursu .
Potem.......?
"SZPULECZKA"
Festiwal "głupich czapek"
Dzieciaki zaglądały tu nie często ale myślę, ze teraz dzięki Mickeyowi to się zmieni.
Imieniny Zosi w Milówce.
Jesień












Brak komentarzy:
Prześlij komentarz