Młodzi wrócili na Gdyńską , ja do "siebie"??? W marcu skończyłam tu remont. do takiego domu powinno wracać się z radośćią.
Nietety dla mnie to klatka, której pilnuje okrutny, złośliwy i pełen nienawiści Cerber!
Zawsze chciałam by ten dom był pomimo wszystko domem dla naszych dzieci i wnuków. Aby wiedziały, że tu zawsze mogą wrcić. Tu zawsze znajdzie się dobra rada i pomoc. Tu można czuć się bezpiecznie i spokojnie. "Bo w domu ma być ładnie, bo w domu ma być fajnie, bo w domu ma wesoło być". Ciekawa jestem, czy dziś któreś z moich dzieci pamięta ile razy śpiewalam im tą piosenkę gdy byli mali i jak bardzo się starałam aby tak było? Niestety dziś wiem, że mi to nie wyszło . No cóż nie wszystko w życiu wychodzi. Ten dom jest martwy. Ożywa tylko wtedy gdy zjawia się tu MickeY. To problem z którym myślę, że najwyższy czas abym się zmierzyła.
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz